Wywiad z prezesem Legg Mason TFI S.A. - Parkiet 30.05.2008.
Staramy się nie robić głupstw
Z Tomaszem Jędrzejczakiem, prezesem Legg Mason TFI, rozmawiają Tomasz Czarnecki i Krzysztof Stępień (Parkiet, 30.05.2008)
Co ma wiÄ™ksze znaczenie w ksztaÅ‚towaniu Pana doÅ›wiadczenia rynkowego – spadki czy wzrosty na gieÅ‚dzie?
Zdecydowanie wiÄ™ksze znaczenie majÄ… spadki, czy też okresy dużego ryzyka. PoczÄ…tek polskiej gieÅ‚dy to okres kiedy w sumie nic ciekawego siÄ™ nie dziaÅ‚o. Tak naprawdÄ™ pierwsze poważniejsze przemyÅ›lenia przyszÅ‚y podczas spadków. Co prawda bardzo szczęśliwie sprzedaÅ‚em akcje w lutym 1994 r. ale potem uÅ›wiadomiÅ‚em sobie jak dużo zależaÅ‚o od igraszki losu. StraciÅ‚em pieniÄ…dze w drugiej części bessy, kiedy nikt nie wiedziaÅ‚ co bÄ™dzie dalej, wiÄ™c gdy rynek zaczynaÅ‚ siÄ™ odbijać to od razu pojawiaÅ‚o siÄ™ pytanie czy znowu bÄ™dzie rosÅ‚o. To byÅ‚y bardzo wartoÅ›ciowe doÅ›wiadczenia. Pewnie wtedy zaczęła mi kieÅ‚kować myÅ›l żeby gieÅ‚dy nie traktować jako kasyna. Dlatego myÅ›lÄ™, że czÅ‚owiek o wiele bardziej uczy siÄ™ na spadkach cen akcji, gdy pojawiajÄ… siÄ™ kÅ‚opoty. Sukcesy usypiajÄ… i powodujÄ…, że przestaje siÄ™ być krytycznym i czujnym.
Nie bez powodu mówi siÄ™ chyba, że należy dwa razy zbankrutować zanim siÄ™ zostanie dobrym graczem gieÅ‚dowym...
Zgadza siÄ™. RozpoczÄ™cie inwestycji od sukcesu to jedna z najwiÄ™kszych tragedii, jaka siÄ™ może przytrafić :-) Drugim takim doÅ›wiadczeniem, które pamiÄ™tam sÄ… lata 1997-1998. To już jest zwiÄ…zane z zarzÄ…dzaniem pieniÄ™dzmi klientów. Wbrew pozorom zarzÄ…dzanie swoimi pieniÄ™dzmi, a cudzymi to dwie różne rzeczy. W tamtym czasie wiele siÄ™ nauczyÅ‚em o ryzyku. MiÄ™dzy innymi tego, że przekleÅ„stwo zawodowego zarzÄ…dzania polega na tym, że przez jakiÅ› okres czasu ktoÅ›, kto podejmuje nieracjonalnie wielkie ryzyko ma dużą szansÄ™ – choć „moralnie” nieuzasadnionÄ… – uzyskiwać znacznie lepsze wyniki. Dopiero po pewnym czasie nastÄ™puje jakieÅ› zdarzenie, które weryfikuje w dóÅ‚ nadmiernÄ… ekspozycjÄ™ na ryzyko. KÅ‚opot polega na tym, że nigdy nie wiadomo kiedy to nastÄ…pi i jak dÅ‚ugo bÄ™dzie siÄ™ czekać na ten moment.
Tak to już jest, że dopóki rynek roÅ›nie to nikt nie potrzebuje być ostrożnym, nie myÅ›li o dywersyfikacji.
Jasne - nikt nie bÄ™dzie siÄ™ zastanawiaÅ‚ czy to, że zarabia na gieÅ‚dzie jest efektem strategii czy przypadku… W tamtym okresie moja nauka rynkowa zbiegÅ‚a siÄ™ z kÅ‚opotami jednego z konkurentów, którego caÅ‚e portfele inwestycyjne klientów opieraÅ‚y siÄ™ na trzech niepÅ‚ynnych spóÅ‚kach. Budowa, za pieniÄ…dze klientów, dowolnej piramidy niesie ryzyko, że gdy koÅ„czÄ… siÄ™ napÅ‚ywy caÅ‚ość siÄ™ wali. W tamtym czasie w portfelach moich klientów również znajdowaÅ‚a siÄ™ Krakchemia, ale byÅ‚ to udziaÅ‚ ograniczony ryzykiem, a kiedy zaczęło być źle można byÅ‚o te akcje sprzedać. ZresztÄ…, jak sÄ…dzÄ™, kupiÅ‚ je, próbujÄ…c ratować kurs, nasz konkurent…ten epizod spowodowaÅ‚o to, że wytworzyÅ‚em sobie pewnÄ… wizjÄ™ inwestowania : z jednej strony nie można posiadać zbyt rozproszonego portfela, bo trudno przy stu spóÅ‚kach znaleźć dodatkowe wartoÅ›ci, a z drugiej strony - trzeba pamiÄ™tać o ryzyku pÅ‚ynnoÅ›ci. Zawsze przecież może wybuchnąć „bomba” i dokonać zniszczeÅ„ w portfelu, w szczególnoÅ›ci gdy mamy nieprawidÅ‚owo dobrany horyzont czasowy.
To wszystko spowodowaÅ‚o, że w 1998 r. sformuÅ‚owaÅ‚em zasady naszego sposobu inwestowania – w ten sposób powstaÅ‚ styl selektywny. Jest to próba podejÅ›cia do rynku wybiórczo, a nie szeroko, ale ze Å›wiadomoÅ›ciÄ…, że żadna z tych pozycji nie może „wywrócić” portfela. PÅ‚ynność spóÅ‚ki i wielkość ekspozycji ma znaczenie w ograniczaniu ryzyka.
Jak powinien wyglÄ…dać optymalny portfel do zarzÄ…dzania? Jaka jest „masa krytyczna” spóÅ‚ek w portfelu?
OczywiÅ›cie to wszystko zależy o jakiej wielkoÅ›ci portfela mówimy, bo jeÅ›li ktoÅ› dysponuje kilkudziesiÄ™cioma milionami zÅ‚otych to pewnie wystarczy kilka- kilkanaÅ›cie spóÅ‚ek.
A co przy 1 mld złotych?
W funduszu otwartym, bo trzeba go stanowczo odróżnić od funduszu zamkniÄ™tego, wiele skÅ‚adników portfela jest zabezpieczeniem przed dziaÅ‚aniami uczestników funduszu, którzy w każdej chwili mogÄ… nabywać i umorzyć jednostki. Å»ycie pokazuje, że gwaÅ‚towne napÅ‚ywy mamy wtedy, gdy już naprawdÄ™ zarzÄ…dzajÄ…cy nie chcÄ… nic kupować, a gwaÅ‚towne odpÅ‚ywy, gdy bardzo trudno jest cokolwiek sprzedać.
I koncentracja na najbardziej pÅ‚ynnych spóÅ‚kach ma temu zapobiec.
Nie chodzi o koncentracje na dużych spóÅ‚kach - chodzi o to, żeby mieć pole manewru. Taki bufor pÅ‚ynnoÅ›ciowy. Nie można sobie pozwolić na to, żeby mieć wyłącznie maÅ‚o pÅ‚ynne spóÅ‚ki.
To jak jeszcze można się zabezpieczyć przed takimi sytuacjami?
Inaczej się nie da. Trzeba kontrolować płynność portfela. Albo liczyć na cud.
Jak skonstruować taki optymalny portfel?
Optymalny portfel to taki, w którym mamy ekspozycjÄ™ na spóÅ‚ki o maksymalnych oczekiwanych stopach zwrotu. Czyli nie w oparciu o wagi w indeksie, ale o oczekiwane stopy zwrotu. JeÅ›li uważamy, że spóÅ‚ka oferuje wysokie stopy zwrotu to ograniczeniem dla jej udziaÅ‚u w portfelu bÄ™dzie tylko i wyłącznie ryzyko pÅ‚ynnoÅ›ci. W idealnym Å›wiecie udziaÅ‚ poszczególnych akcji powinien być rankingiem oczekiwanych stóp zwrotu.
Na jakiej bazie powstaje taki ranking?
Na bazie wycen.
Korzystacie z analiz rynkowych i bierzecie średnią, czy polegacie wyłącznie na własnych wycenach? Pytam, bo fundusz skorzystał na wzrostach i dobrze uchronił się przed załamaniem.
Nie bÄ™dÄ™ siÄ™ kÅ‚óciÅ‚ :-)… wg danych z koÅ„ca kwietnia za ostatnie pięć lat jesteÅ›my na drugiej pozycji, za 3 lata – mamy 1 miejsce, za 2 lata – 1 miejsce, za rok 2 miejsce.
Ja jednak mówiÅ‚em o tym w kontekÅ›cie bicia rynku, a nie konkurencji...
W ciÄ…gu ostatnich piÄ™ciu lat tylko raz nie pobiliÅ›my rynku. StaÅ‚o siÄ™ to w 2005 r. PrzegraliÅ›my o jakieÅ› 2-3 proc. MówiÄ™ teraz o czystym porównaniu WIGu ze spóÅ‚kami w portfelu, bo wynik funduszu bÄ™dzie skÅ‚adowÄ… dwóch rzeczy – rezultatu portfela akcji i iloÅ›ci wolnej gotówki. Mam nadziejÄ™, że nasze osiÄ…gniÄ™cia sÄ… wynikiem takiego, a nie innego podejÅ›cia do budowy portfela, w którym staramy siÄ™ mieć spóÅ‚ki relatywnie atrakcyjne w stosunku do ryzyka zwiÄ…zanego z inwestowaniem w nie. Zdecydowanie polegamy na swoich wycenach. Ale też nie jesteÅ›my dogmatykami czy niewolnikami jednej koncepcji czy jednego wskaźnika. Z naszymi wynikami jest zresztÄ… Å›mieszna historia - w poÅ‚owie 2006 r. jeden z zarzÄ…dzajÄ…cych próbowaÅ‚ mi udowodnić, że aktywnie gramy na kontraktach terminowych. A to dlatego, że - jak twierdziÅ‚ - portfel, który opublikowaliÅ›my na koniec roku, jeÅ›li siÄ™ go później monitorowaÅ‚o przez kolejne miesiÄ…ce, nie byÅ‚by w stanie dać rezultatu, który osiÄ…gnÄ™liÅ›my, wiÄ™c musimy dziaÅ‚ać na kontraktach. Potem pojawiÅ‚a siÄ™ teoria, że nasz fundusz jest w zasadzie funduszem maÅ‚ych i Å›rednich spóÅ‚ek, bo tylko MiSS-ie tak rosÅ‚y. OczywiÅ›cie portfel byÅ‚ znany, bo co póÅ‚ roku jest publikowany. Ale fakty nigdy nie przeszkadzajÄ… cudownym historiom :-) Później przeczytaÅ‚em, że timing nie popÅ‚aca – z czym akurat prywatnie siÄ™ zgadzam – ale dowodem byÅ‚o to, że tylko Legg Mason Akcji umie go stosować, a wszystkie inne fundusze „polegÅ‚y” na timingu. Åšrednio raz na póÅ‚ roku czytam kolejne teorie dlaczego ten fundusz uzyskuje takie wyniki. OczywiÅ›cie wszystkie trzy wyjaÅ›nienia sÄ… nieprawdziwe. To jednak też pokazuje piÄ™kno tego sportu :-)
WiÄ™c w czym tkwi tajemnica tych wyników?
Nie ma żadnej tajemnicy. Staramy się po prostu nie robić głupstw...
MyÅ›leć niezależnie i nie poddawać siÄ™ ogólnemu myÅ›leniu?
To na pewno.
A jaka jest największa głupota?
Niestety w każdym momencie trochÄ™ inna. Na pewno staramy siÄ™ unikać cudownych spóÅ‚ek. Cudownych w powszechnym rozumieniu rynku. Zazwyczaj, gdy sÅ‚yszymy o cudownej firmie, to chcemy być od niej daleko. Czasami coÅ› tracimy, ale w wiÄ™kszoÅ›ci przypadków zyskujemy. W krótkim okresie być może tracimy okazjÄ™ do szybkich zysków, ale w dÅ‚ugim unikamy tych wszystkich nieciekawych przebudzeÅ„, gdy nastÄ™puje nieunikniony powrót do normalnoÅ›ci. Unikanie błędów to jest duże źródÅ‚o sukcesu. Nie trzeba robić rzeczy genialnych, wystarczy nie robić bzdur Z inwestowaniem jest trochÄ™ jak z grÄ… w golfa. Kto popeÅ‚ni mniej błędów wygrywa.
To genialne w swojej prostocie, ale nie takie łatwe w realizacji (śmiech)...
No tak, bo wiÄ™kszość osób koncentruje siÄ™ na tym żeby mieć cuda a nie żeby nie mieć tragedii. MyÅ›lÄ™, że wiele energii trzeba poÅ›wiÄ™cić na to, żeby unikać zagrożeÅ„. Nie mamy tajemnic, a wyłącznie zdrowy rozsÄ…dek. Jeżeli uważamy, że akcja spóÅ‚ki jest warta 20 zÅ‚, a na gieÅ‚dzie kosztuje 100 zÅ‚, to nawet jeÅ›li damy jej spore szanse na wzrost do 200 zÅ‚, to nie powinniÅ›my jej kupić. My przecież nie chcemy kupić papieru, a spóÅ‚kÄ™ jako realny biznes z prawdziwÄ… wartoÅ›ciÄ…. Tym inwestowanie różni siÄ™ od spekulacji.
Jak wyglÄ…da teraz rynek pod wzglÄ™dem proporcji – wartość przedsiÄ™biorstw a wartość ich akcji?
Jest oczywiście dużo lepiej niż przed spadkami, ale nie zgodzę się z opinią, że jest bardzo atrakcyjnie.
Panuje przekonanie, że jesteśmy najtańszym rynkiem na świecie...
Tak? Czytam czasami analizy fachowców, po których rozkÅ‚adam bezradnie rÄ™ce. Szczególnie jeÅ›li piszÄ…, że rynek jest caÅ‚kowicie nieefektywny, bo zyski rosnÄ…, a ceny spadajÄ… - wiÄ™c wszystkiemu winne sÄ… emocje. Wszystko dobrze, ale rok temu zyski rosÅ‚y o powiedzmy 20 proc., a ceny akcji o 120 proc... i co, wtedy rynek byÅ‚ efektywny i sprawny, nie podlegajÄ…cy emocjom? Dopiero teraz mamy emocje? WracajÄ…c do pytania – mieliÅ›my potwornie wysokie ceny akcji, a w tej chwili uÅ›redniajÄ…c i nie wchodzÄ…c głębiej w szczegóÅ‚y powiedziaÅ‚bym, że sÄ… na przeciÄ™tnym poziomie.
Jak przy tych wszystkich zaÅ‚ożeniach, o których Pan mówiÅ‚, inwestowaliÅ›cie w 2007 roku. Jak znajdowaliÅ›cie odpowiednie spóÅ‚ki, bo krÄ…g siÄ™ dramatycznie zawÄ™ziÅ‚. Nie byÅ‚o co kupować.
Tak wÅ‚aÅ›nie byÅ‚o. ProszÄ™ spojrzeć na udziaÅ‚ gotówki w naszym portfelu latem 2007 r. W I poÅ‚owie roku mieliÅ›my olbrzymie napÅ‚ywy, za które prawie nie kupowaliÅ›my akcji, bo nie byÅ‚o co kupić. WeszliÅ›my w spadki z gotówkÄ… na poziomie kilkunastu procent portfela. Po prostu w tym czasie nie byÅ‚o co kupować. I nie byÅ‚ to efekt tego, że przewidywaliÅ›my spadki w lipcu, bo ja nie znam metody, która pozwala przewidzieć spadki w danym miesiÄ…cu. PÅ‚ynęły pieniÄ…dze, patrzyliÅ›my na rynek i mimo, że z upÅ‚ywem czasu czÅ‚owiek zmiÄ™kcza swoje kryteria, żeby siÄ™ nie okazaÅ‚o, że w portfelu akcyjnym tylko 25 proc. stanowiÄ… akcje, jednak i tak nie byÅ‚o co kupić. SpóÅ‚ki byÅ‚y albo potwornie drogie, albo drogie. Cudowny wybór :-) Dzisiaj myÅ›lÄ™, że nadal pewna grupa spóÅ‚ek jest droga lub bardzo droga, natomiast pojawia siÄ™ grupa firm, które można traktować jako sensownÄ… inwestycjÄ™. Może nie jest to super-okazja, ale da siÄ™ uzasadnić ich zakup, bo w ciÄ…gu 3-5 lat mogÄ… przynieść Å›redniorocznie 15 proc. zysku. Ale 40-proc. zarobki z przeszÅ‚oÅ›ci nieprÄ™dko siÄ™ powtórzÄ…. Normalny zysk dla funduszu akcji to okoÅ‚o 15 proc. i jest to bardzo przyjemny zysk, bo zakÅ‚ada minimum dwukrotny wzrost w stosunku do PKB. To oznacza, że fundusz musi być dwa razy lepszy niż caÅ‚a gospodarka. Wcale nie Å‚atwo to osiÄ…gnąć. Czy dzisiaj kupno spóÅ‚ki daje szansÄ™ na zysk 15 proc. przez najbliższe kilka lat? JeÅ›li tak, to jest okazja do zakupów. Tyle, że w obecnej sytuacji można pozwolić sobie na komfort wybrzydzania.
Albo niesprzedawania tego co w portfelu jest dobre.
DokÅ‚adnie, bo jeÅ›li nie ma umorzeÅ„ to nie trzeba sprzedawać. PatrzÄ…c jeszcze w kontekÅ›cie kupowania, to mamy kilka spóÅ‚ek, które nam siÄ™ podobajÄ…, ale szczęśliwie nie ma presji na szybkie zakupy.
Jak to siÄ™ staÅ‚o, że nie bÄ™dÄ…c sztandarowym funduszem u dystrybutorów, bez wiÄ™kszej reklamy jesteÅ›cie trzecim najwiÄ™kszym funduszem na rynku. Na czym polega ten sukces?
Serce by chciaÅ‚o, by byÅ‚o to zasÅ‚ugÄ… tego, że jesteÅ›my rzetelni, profesjonalni, otwarci i uczciwi. Rozum natomiast podpowiada, że jest to w dużej mierze zasÅ‚uga wyników. ZresztÄ… gdybyÅ›my spotkali siÄ™ w styczniu tego roku powiedziaÅ‚bym, że z perspektywy 12 miesiÄ™cy nie warto być rzetelnym i uczciwym ponieważ to nic nie zmienia. StyczeÅ„ 2008 r. wyglÄ…daÅ‚ tak, że niezależnie kto co robiÅ‚ i mówiÅ‚ przez ostatnie kilkanaÅ›cie miesiÄ™cy to wszyscy byli potraktowani tak samo. Wydaje mi siÄ™ natomiast, że patrzÄ…c na ostatnie kilka miesiÄ™cy na tle innych TFI mamy siÄ™ lepiej. I to oczywiÅ›cie cieszy. Wyniki sÄ… bardzo istotne, bo zarzÄ…dzanie funduszami to jednak jest wynik, ale poza tym liczy siÄ™ też proces sprzedaży czy jakość komunikacji. Idealnie byÅ‚oby, żeby nasi klienci wybierali nasz fundusz ze wzglÄ™du na to, że utożsamiajÄ… siÄ™ z tym jak zarzÄ…dzamy pieniÄ™dzmi.
W jakim stopniu weryfikujecie budżet na 2008 rok, bo rozumiem, że wcześniejsze założenia nie mają szans się sprawdzić.
My mamy podwójnie Å‚atwÄ… sprawÄ™ z budżetem, bo nasz rok finansowy zaczyna siÄ™ od kwietnia i tegoroczny budżet powstaÅ‚ dopiero w marcu. Po drugie, przywiÄ…zanie do tego budżetu jest zerowe, ponieważ nie jesteÅ›my organizacjÄ…, która zajmuje siÄ™ generowaniem cyferek dla centrali. Budżet trzeba zrobić, wiÄ™c tworzymy pewne prognozy, ale nie jesteÅ›my ich niewolnikami. Traktujemy je jako element, który trzeba wykonać, żeby coÅ› domknąć. Brak nacisku na wielkość aktywów czy udziaÅ‚ w rynku to moim zdaniem jedna z naszych przewag.
Jak ten budżet ma się do budżetu z 2007 r.?
Porównywalnie.
Czyli zakładacie, że w skali całego roku niewiele się zmieni.
Tak.
Ilu klientów ubyÅ‚o wam w tym roku?
DokÅ‚adnej liczby nie jestem w stanie podać, bo nie liczymy klientów na sztuki. Patrzymy na aktywa.
Czy klienci nadal wychodzÄ… z funduszu?
Nie. Styczeń wyglądał tragicznie, ale już luty i marzec całkiem dobrze. Wiele zależy od miesiąca. Luty był na plusie, marzec lekko na minusie, a kwiecień znowu na plusie.
Czyli ciągle jesteście powyżej rynku.
Dlatego jakbyśmy spotkali się w styczniu pewnie byłbym bardziej rozgoryczony. Po tych kilku miesiącach wygląda na to, że opłaca się działać w zakresie edukacyjnym i informacyjnym. Warto być rzetelnym.
ZmieÅ„my trochÄ™ temat. W jakim stopniu koniunktura gieÅ‚dowa interesuje was pod wzglÄ™dem doboru spóÅ‚ek.
Perspektywy makroekonomiczne sÄ… o tyle ważne, że jeÅ›li coÅ› siÄ™ zmienia to może to mieć przeÅ‚ożenie na danÄ… spóÅ‚kÄ™ lub sektor, który w zwiÄ…zku z tym może zachowywać siÄ™ lepiej lub gorzej. Mamy klasyczny przypadek z zeszÅ‚ego roku – jeÅ›li widzimy, że zaczynajÄ… rosnąć stopy procentowe na Å›wiecie to nie jest to dobry znak dla deweloperów.
Dla jakiego scenariusza macie przygotowany portfel na najbliższe miesiące?
Na najbliższe miesiÄ…ce to dla żadnego. Horyzont inwestycyjny zaczyna siÄ™ u nas raczej od 1 roku. I w tym scenariuszu jak najbardziej obstawiamy dalszy wzrost gospodarczy w Polsce, wzrost konsumpcji i to, że z mniejszymi lub wiÄ™kszymi przystankami bÄ™dÄ… realizowane projekty infrastrukturalne. To sÄ… te rzeczy, które sÄ… dosyć pewne. I nie ma tu nic odkrywczego, to samo czytam w opisach innych funduszy….pytanie tylko kto co mówi, a co kto robi.
W ostatnich miesiÄ…cach prawie nikt nic nie robi.
Bo też w ostatnich miesiÄ…cach nie daÅ‚o siÄ™ za wiele zrobić. PojawiajÄ… siÄ™ pomysÅ‚y w co inwestować, ale nie ma poÅ›piechu. PamiÄ™tajmy, że mamy ciasny i wÄ…ski rynek jeÅ›li chodzi o liczbÄ™ spóÅ‚ek, sektorów i zróżnicowanie tych elementów. Poza tym dziaÅ‚ać trzeba, gdy ma siÄ™ mocne przekonanie, a takie sytuacje nie zdarzajÄ… siÄ™ codziennie.
Jakie dodatkowe elementy determinujÄ… waszÄ… strategiÄ™ inwestycyjnÄ…?
Konstrukcja portfela wynika tak naprawdÄ™ z konkretnych możliwoÅ›ci oferowanych przez konkretne spóÅ‚ki. Mamy spóÅ‚kÄ™, która jak nam siÄ™ wydaje, bÄ™dzie siÄ™ w jakimÅ› tempie rozwijaÅ‚a i mamy jej wycenÄ™ na rynku. To znaczy oczekiwanie innych co do tej spóÅ‚ki. Ogólnie proces inwestycyjny dzieli siÄ™ u nas na trzy etapy. Pierwszym jest idea. Może to być idea typu sektor, konkretna spóÅ‚ka, czy konkretna nieefektywność na rynku.
To jakie sÄ… teraz dwie gÅ‚ówne idee?
Tego to ja nie powiem (śmiech).
To może trzecią, najmniej ważną?
WolÄ™ mówić o historycznych ideach, niż o tych obecnych czy przyszÅ‚ych. WracajÄ…c do wÄ…tku – to dziaÅ‚a to w ten sposób, że po idei nastÄ™puje jej weryfikacja w życiu w postaci spotkania ze spóÅ‚kÄ…, czy analizy.
Czy obecne pomysÅ‚y inwestycyjne to szukanie rzeczywiÅ›cie atrakcyjnie wycenionych spóÅ‚ek? Czy może takich, które mogÄ… dać dużą dynamikÄ™ zysków?
Bez wzglÄ™du na to, czy spóÅ‚ka bÄ™dzie miaÅ‚a duża dynamikÄ™ czy małą - to tym, co nas interesuje jest relacja spodziewanych zysków do ewentualnych ryzyk. Nie jest to wiÄ™c tak, że spóÅ‚ka z mniejszÄ… dynamikÄ… bÄ™dzie gorsza od tej z wyższÄ… dynamikÄ…. Istotne sÄ… oczekiwania innych.
Czy DCF wystarcza, żeby to oszacować? Czy potrzebne jest bardziej skomplikowane narzędzie?
DCF pozwala oczywiÅ›cie okreÅ›lić waluacjÄ™ (wzrost wartoÅ›ci-red.) spóÅ‚ki. Do podjÄ™cia decyzji trzeba mieć natomiast dane typu – waluacja, konsensus rynkowy, profil ryzyka caÅ‚ego portfela, a także przekonanie jak bardzo wierzymy w wartość tej spóÅ‚ki. Czy ten ruch ma sens.
Czyli decyduje element intuicji, doświadczenia?
DoÅ›wiadczenia, intuicji, wiedzy, obserwacji rynkowej, ale nie w kategoriach przewidywania indeksu a pomysÅ‚ów, nastrojów. To sÄ… zmienne, które trzeba wziąć pod uwagÄ™.
Co Panu teraz podpowiada intuicja? Co siÄ™ wydarzy?
Na pewno nie powiem zbyt wiele :-) Czasem po prostu lepiej mniej zarobić niż stracić…a ogólnie roÅ›nie liczba spóÅ‚ek, które sÄ… atrakcyjnie wyceniane, a z drugiej strony ciÄ…gle mamy poważne ryzyka. Chociażby zachowania uczestników.
No właśnie. Czy ten rynek, koniunktura, bardzo słabe stopy zwrotu z funduszu nie spowoduje, że ludzie jeszcze będą uciekać z TFI?
To bardzo możliwe. Na pewno nie jesteśmy tu hurra- optymistami
MyÅ›licie w zwiÄ…zku z tym o ruchach obronnych, jeÅ›li co miesiÄ…c bÄ™dzie duży odpÅ‚yw aktywów.
No to bÄ™dzie. Od strony inwestycyjnej to co możemy robić to przygotować portfel pod wypÅ‚aty klientów tak jak to zrobiliÅ›my w 2007 roku. Co prawda dokonane zmiany ograniczyÅ‚y zyski ale z perspektywy czasu byÅ‚a to sÅ‚uszna decyzja, która w dużym stopniu daÅ‚a nam komfort pracy podczas styczniowych umorzeÅ„. Nie do koÅ„ca jednak rozumiem o jakie ruchy obronne chodzi?
O to, że chciaÅ‚oby siÄ™ mieć wysokie zyski, wielu klientów...
No chciałoby się, ale nie za wszelką cenę.
W tym biznesie trzeba siÄ™ Å›cigać z rynkiem. Niektóre towarzystwa robiÄ… alternatywne produkty, wychodzÄ… za granicÄ™. Próbuje siÄ™ zÅ‚apać klientów i uzupeÅ‚niać aktywa. Wy chyba stosujecie pod tym wzglÄ™dem pasywnÄ… politykÄ™?
Ja nazywam jÄ… przemyÅ›lanÄ… i konserwatywnÄ…, ale to jest oczywiÅ›cie tylko kwestia sÅ‚ów.. Próby Å‚apania klienta - jak Pan to nazwaÅ‚ - nie leżą w naszej naturze. My przede wszystkim zajmujemy siÄ™ zarzÄ…dzaniem aktywami, a nie sprzedawaniem cudownych rozwiÄ…zaÅ„.
To może Legg Mason potrzebuje nowego prezesa, który bÄ™dzie bardziej dbaÅ‚ o biznes?
Kto wie ?:-) Trzeba zapytać wÅ‚aÅ›cicieli, czy bÄ™dÄ… siÄ™ lepiej czuli z biznesem, który ma na przykÅ‚ad 40 dziwnych produktów i zero ekspertyzy, czy wyłącznie 3 produkty, o których mamy przekonanie, że jesteÅ›my w stanie wnieść wartość. To co robimy to nie przypadek a Å›wiadome dziaÅ‚anie. Nie wprowadziliÅ›my „misiów”, bo uważam, że jeÅ›li rynek jest wÄ…ski to zawężanie go pogarsza wyniki zarzÄ…dzania. Nie rozumiem logiki wprowadzania na wÄ…skim rynku nowych produktów i powodowania jeszcze wiÄ™kszego zawężenia. Nie wprowadziliÅ›my funduszu nieruchomoÅ›ci, bo nie zajmujemy siÄ™ nieruchomoÅ›ciami, nie wprowadziliÅ›my produktów strukturyzowanych, bo nie zajmujemy siÄ™ handlem koszykiem opcji na indeksy. Nie mamy ani chÄ™ci, ani zamiaru ani potrzeby tworzenia dziwnych produktów.
Czy ci, którzy tworzÄ… te produkty nie osÅ‚abiajÄ… swojej jakoÅ›ci?
To jest pytanie do tych, którzy tworzÄ… takie produkty. Ja nie jestem w stanie tego powiedzieć.
Przecież tymi nowymi produktami zajmują się ci sami ludzie.
Wiem, ale nie mam zamiaru ich oceniać.
A może po prostu nie macie kompetencji, żeby tworzyć takie produkty?
GdybyÅ›my posiadali kompetencje inwestowania w pola ryżowe, to pewnie byÅ›my taki produkt uruchomili. Ale nie mamy. Proces budowy produktów jest prosty. Najpierw musi być kompetencja, potem przekonanie, że jesteÅ›my w stanie coÅ› osiÄ…gnąć dla uczestników, potem przekonanie, że ten produkt da siÄ™ sprzedać, a dopiero wtedy możemy go tworzyć.
Czego więc się teraz uczycie?
Zajmujemy się rynkiem kapitałowym i koncentrujemy się na rynku akcji w Polsce i w regionie. I my, jako zarządzający aktywami, nie chcemy nic więcej.
Dziękujemy za rozmowę.
2008-05-30
Aktualności
Legg Mason TFI – wyniki na koniec marca 2011
2011-04-19
Wielkość środków w funduszach zarządzanych przez Legg Mason TFI S.A. na koniec marca 2011 roku wyniosła 3 463 mld PLN, co oznacza wzrost wartości aktywów w porównaniu z poprzednim miesiącem o niemal 1 więcej